Parafia św. Franciszka z Asyżu

Chorzów - Klimzowiec

swiety franciszek kosciol parafia sw franciszek kosciol wnetrze

Pielgrzymka Warmińso-Mazurska Sanktuaria Maryjne Gietrzwałd i Święta Lipka Majowa Pielgrzymka

W dniach 21-24 maja 50 osobowa grupa pielgrzymów z naszej parafii odbyła pielgrzymkę do Sanktuariów Maryjnych w Gietrzwałdzie i Świętej Lipce.
21 maja około 20 po krótkiej modlitwie i błogosławieństwie Ojca Proboszcza wyruszyliśmy, pod przewodnictwem ojca wikariusza Medarda i w towarzystwie diakona Izaaka, autobusem przez Warszawę  w kierunku Gietrzwałdu. Od samego początku towarzyszyła nam nie najlepsza pogoda. Po drodze przy wtórze gitary śpiewano godzinki, litanię i pieśni do Matki Boskiej. Mieliśmy także krótkie przerwy na odpoczynek. Około godziny  4 rano dotarliśmy na miejsce. Po krótkim odpoczynku niektórzy pielgrzymi udali się na prowadzącą do źródełka Aleję Różańcową  wysadzaną  grabowymi drzewami, przy której umieszczono piętnaście Kapliczek Różańcowych. Pozostali szukali wytchnienia w domu pielgrzyma. O godzinie ósmej wszyscy wzięliśmy udział we Mszy Świętej celebrowanej przez Ojca Medarda. Po nabożeństwie było śniadanie w domu pielgrzyma, a następnie czas wolny na zapoznanie się z historią Sanktuarium Gietrzwałdzkiego. 
Gietrzwałd stał się sławny dzięki Objawieniom Matki Bożej, które miały miejsce od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Głównymi wizjonerkami były: trzynastoletnia Justyna Szafryńska  i dwunastoletnia Barbara Samulowska. Obie pochodziły z niezamożnych polskich rodzin. Matka Boża przemówiła do nich po polsku. 16 września 1877 roku w miejscu, gdzie dzieciom ukazywała się Matka Boska umieszczona została kapliczka z figurą Marii Panny, która została wykonana w Monachium.
Następnie udaliśmy się do malowniczo położonego w środku kompleksu leśnego, wśród  warmińskich jezior ośrodka wypoczynkowego „Waszeta”, gdzie po zakwaterowaniu zjedliśmy pyszny obiad. Po obiedzie czekał nas wyjazd do Elbląga, gdzie po modlitwie zwiedziliśmy katedrę świętego Mikołaja. Jest to jeden z najwyższych obiektów sakralnych w Polsce - wysokość wieży około 100 metrów,  a jego początki sięgają XIII wieku. Do najcenniejszych elementów wyposażenia wnętrza należą: gotycka chrzcielnica z brązu z 1387 wykonana przez mistrza Bernhausera, drewniane figury apostołów, wielka gotycka rzeźba świętego Mikołaja oraz późnogotyckie ołtarze przeniesione z innych kościołów Elbląga (ołtarze Trzech Króli,  słodowników,  NMP,  flisaków). W 1999 wizytę w katedrze złożył papież Jan Paweł II.  Po powrocie do gościnnego ośrodka pozostało nam tylko trochę czasu na kolację i wypoczynek. Szybko  zapadliśmy w sen, tym bardziej, że następnego dnia czekało nas wczesne wstawanie. Rankiem, tuż po brzasku wyruszyliśmy w kierunku Elbląga, do którego dotarliśmy około godziny ósmej. W porcie żeglugi śródlądowej zaokrętowano nas na statek wycieczkowy „Łabędź”, którym wypłynęliśmy na rejs kanałem Elbląsko-Ostródzkim.
W trakcie kilkugodzinnego rejsu podziwiać mogliśmy wspaniałe krajobrazy oraz najwspanialszą atrakcję tej drogi wodnej to znaczy 5 pochylni, dzięki którym statek pokonuje około 2 km po suchym lądzie, a które to mają za zadanie pokonanie różnicy poziomu wód wynoszącej około 100 metrów na przestrzeni 9,6 kilometrów. Godny podkreślenia jest fakt, iż budowniczy kanału - inżynier Steenke - zastosował oryginalne rozwiązania techniczne, a dzięki swym unikatowym urządzeniom hydrotechnicznym został uznany za zabytek kultury materialnej podlegający ścisłej ochronie prawnej. Dzięki wykorzystaniu różnicy poziomu wód statek w pięciu miejscach jest przeciągany linami po szynach na specjalnie skonstruowanym wózku; liny są nawinięte na bębny, które napędzane są siłą spadku wody lecącej w dół  i napędzającej przy okazji olbrzymie koła wodne. Unikalne urządzenia mechaniczne wykonano w drugiej połowie XIX wieku, a godnym podkreślenia jest, że wiele z nich funkcjonuje do dzisiaj.  W czasie rejsu był także czas na wspólne śpiewanie pieśni pielgrzymkowych przy dźwiękach gitar.
Po zakończeniu rejsu czekała nas jeszcze wizyta w Sanktuarium Maryjnym Święta Lipka gdzie początki kultu Matki Boskiej sięgają XIV wieku. Według ustnie przekazywanej informacji więziony w lochach kętrzyńskiego zamku skazaniec dzięki interwencji Matki Bożej wyrzeźbił w drewnie Jej figurkę z Dzieciątkiem. Po jej wyrzeźbieniu został uwolniony i  zawiesił  ją na lipie przy drodze. Figurka Matki Bożej z Dzieciątkiem zasłynęła cudami. Wzniesienie obecnego kościoła nastąpiło z inicjatywy jezuitów w latach 1688-1693 wg projektu nieznanego architekta. Przed rozpoczęciem budowy trzeba było ustabilizować grunt, przez wbicie weń 10 000 pali z drewna olchowego, ponieważ plac budowy wchodził na bagnisty teren. Kościół ma formę trójnawowej bazyliki  i jest otoczony przez czworoboczny krużganek odpustowy, z kaplicami narożnymi. Na fasadzie kościoła, przednich kaplic oraz frontowym ramieniu krużganka ustawiono rzeźby. Wnętrze kościoła jest bogato dekorowane malowidłami na sklepieniu z lat 1722-1727, autorstwa Macieja Jana Meyera. Sklepienie prezbiterium i nawy głównej ozdobione jest ilustracjami do zawołań litanii loretańskiej - od Królowej Aniołów do Królowej Wyznawców.  W kościele na pniu drzewa lipowego ustawionym w 1728 r. umieszczona jest rzeźba Matki  Boskiej w  sukience  srebrnej z  1652 roku. Mieliśmy tam okazję wysłuchania wspaniałego koncertu na organach z 1721roku, wykonanych przez Jana Josua Mosengla z Królewca, posiadających  40 głosów i ruchome figurki. Zwieńczeniem drugiego dnia pielgrzymki była Eucharystia odbyta wspólnie z grupą pielgrzymów z Torunia. na zakończenie spotkał się z nami ojciec jezuita Jarosław, który z ogromną pasją zapoznał nas z historią i dniem dzisiejszym sanktuarium. Do naszego ośrodka powróciliśmy późno w nocy.  Kolejny, niestety ostatni dzień pielgrzymki rozpoczęliśmy od Mszy Świętej, odprawionej pod gołym niebem, wśród drzew i krzewów ośrodka. Po śniadaniu i wykwaterowaniu ruszyliśmy w stronę Malborka, na zwiedzanie zamku, którego budowę rozpoczęto już w pierwszej połowie XIII wieku, kiedy to na tereny położone nad środkowym biegiem Nogatu dotarły pierwsze misje chrystianizacyjne Zakonu Krzyżackiego. Wtedy to rozpoczęto budowę zamku zwanego przez braci zakonnych Grodem Marii (Marienburg). W ciągu niespełna trzydziestu lat powstał czworoboczny dom konwentualny z kaplicą, kapitularzem, dormitorium, refektarzem, wewnętrznym dziedzińcem i podzamczem od strony północnej. Rozbudowę zamku kontynuowano w kolejnych latach, a 14 września 1309 roku wielki mistrz Zakonu Siegfried von Feuchtwangen przeniósł do Malborka swój urząd. Zamek awansował do roli stolicy jednego z najpotężniejszych państw na południowym wybrzeżu Bałtyku. Jego potężnych murów nigdy nie zdobyto w walce i nawet król Jagiełło, po zwycięstwie nad Krzyżakami w bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku musiał odstąpić od zamiaru zajęcia zamku. Wielogodzinne zwiedzanie pozwoliło nam dobrze poznać niepowtarzalne piękno tej ogromnej budowli. Po krótkim odpoczynku musieliśmy wyruszyć w drogę powrotną do Chorzowa, gdzie dotarliśmy zmęczeni ale ubogaceni wspaniałymi przeżyciami  nieco po północy.