Parafia św. Franciszka z Asyżu

Chorzów - Klimzowiec

swiety franciszek kosciol parafia sw franciszek kosciol wnetrze

Autokowarowa piekgrzymka do Lichenia

Cudowny obraz <br />Matki Boskiej Licheńskiej
Cudowny obraz
Matki Boskiej Licheńskiej

W dniach 19 i 20 maja około 100 osobowa grupa pielgrzymów z naszej parafii odbyła pielgrzymkę do Sanktuarium Maryjnego w Licheniu. Licheń Stary to niewielka miejscowość w województwie wielkopolskim, w środkowej Polsce. Należy do diecezji włocławskiej. Najbliższym dużym miastem jest Konin. Rozkwit Lichenia zaczął się wraz z przybyciem do tutejszej parafii Księży Marianów w 1949 r. a zwłaszcza ks. Eugeniusza Makulskiego. Dzięki ich staraniom rozrosło się miejscowe Sanktuarium Maryjne. W ciągu 10 lat wybudowano tu największą świątynię w kraju. Wszystko to sprawia, że rocznie Licheń odwiedza około 1,5 mln osób. Przybywają tutaj szukając pomocy w cierpieniach, kryzysach, zniewoleniach i uzależnieniach.

Wcześnie rano, po krótkiej modlitwie i błogosławieństwie Ojca Proboszcza wyruszyliśmy, pod przewodnictwem Ojca Wikariusza Serafina, dwoma autobusami przez Kluczbork, Ostrów Wielkopolski, Konin w kierunku Lichenia. Od samego początku towarzyszyła nam piękna, słoneczna pogoda. Po drodze przy wtórze gitary śpiewano godzinki, litanię i pieśni do Matki Boskiej. Mieliśmy także krótki odpoczynek nad malowniczym jeziorem w pobliżu Antonina. Około godziny 12 wśród wielkopolskich pól ukazała się nam kopuła Bazyliki Licheńskiej. Jeszcze tylko chwila i dotarliśmy szczęśliwie do naszego celu. Po modlitwie dziękczynnej i zakwaterowaniu ruszyliśmy pokłonić się Licheńskiej Pani. Słynący z cudów wizerunek Matki Bożej Licheńskiej znajduje się w głównym ołtarzu bazyliki mniejszej w Licheniu Starym. Jest to olejna kopia obrazu Matki Bożej z Rokitna Wielkopolskiego. Namalowany został w drugiej połowie XVIII wieku. Nieznany z imienia i nazwiska artysta na cienkiej, modrzewiowej desce przedstawił pełną smutku Najświętszą Maryję Pannę. Przymknięte oczy nadają młodej i delikatnej twarzy wyraz melancholijnego zamyślenia. Maryja spogląda na rozpostartego na Jej piersiach orła białego w koronie. Głowa jej okryta jest, spływającą na ramiona, złotą szatą bogato zdobioną. Brzegi szaty przyozdobione zostały symbolami męki Pańskiej. Nad głową Maryi dwie postaci anielskie unoszą koronę. Malutki ten obraz, przeznaczony był pierwotnie do prywatnych modlitw, później zaś stał się obiektem kultu. Płynąca z niego moc daje nadzieję każdemu, kto przed nim uklęknie, spojrzy w oczy Matki Najświętszej i powierzy się Jej Matczynej opiece. Za przyczyną Maryi dokonują się cudowne uzdrowienia nie tylko ciała, ale przede wszystkim duszy. Historia wizerunku Matki Bożej Licheńskiej sięga czasów napoleońskich. Polskiemu żołnierzowi - Tomaszowi Kłossowskiemu, rannemu w bitwie narodów pod Lipskiem w 1813 roku, ukazała się Maryja. Uratowała go od niechybnej śmierci i poleciła odszukać taki wizerunek, który dokładnie ją odzwierciedla. Po powrocie na ojczystą ziemię Kłossowski znalazł taki obraz i zawiesił go w lesie grąblińskim. Według przekazów ustnych modlącemu się przy nim pasterzowi Mikołajowi Sikatce w 1850 roku kilka razy ukazała się Matka Boża. Wzywała do pokuty i prosiła o modlitwę. Przepowiedziała wojny oraz epidemię cholery, ale dała też nadzieję.

Najważniejszym punktem pierwszego dnia pielgrzymki była Msza Święta w dolnej kaplicy Licheńskiej Bazyliki, koncelebrowana między innymi przez Ojca Serafina. Po jej zakończeniu zostaliśmy przywitani przez przedstawiciela gospodarzy Księży Marianów. Świątynia zbudowana jest na planie krzyża. Składa się z części głównej, dzwonnicy, wieży oraz trzech okazałych portyków. Do kościoła prowadzą 33 stopnie nawiązujące do lat życia Jezusa Chrystusa na ziemi. W obiekcie znajduje się 365 okien oraz 52 otwory drzwiowe, co symbolizuje dni i tygodnie roku kalendarzowego. Nad portykiem głównym góruje Królowa Archaniołów z Dzieciątkiem, której towarzyszy 6 postaci anielskich. Portyk wschodni poświęcony jest czterem Ewangelistom. Okazała Pieta zdobi portyk zachodni. W dzwonnicy umieszczono, ważący prawie 15 ton, dzwon "Maryja Bogurodzica".

Po zapoznaniu się z historią Sanktuarium i smacznym obiedzie zaserwowanym nam przez uprzejmych gospodarzy Pensjonatu Eugenia mieliśmy czas do wieczora na indywidualne pogłębianie wiary. Niektórzy wybrali się na odbywający się w tym czasie przegląd chórów i orkiestr. Inni postanowili odbyć drogę krzyżową na licheńskiej Golgocie. Droga Krzyżowa jest ulubionym miejscem licheńskich pątników. Tutaj, rozważając drogę krzyżową , pielgrzymi spotykają się z cierpiącym Chrystusem i jego Bolesną Matką. W centralnej części Sanktuarium wznosi się kamienna góra. Jest to wybudowane z betonu i kamieni wzniesienie - Golgota, mająca labirynt przejść, grot, kapliczek, płaskorzeźb i figur. Nad całością góruje krzyż oraz postaci Matki Bożej i świętego Jana. Umieszczone są stacje Drogi Krzyżowej i rzeźby nawiązujące do treści biblijnych. Mijając groty Ogrójca, Zdrady, Sądu, Nawrócenia Marii Magdaleny, Grotę Zaparcia się Piotra, nawiązujemy do Męki Chrystusa opisanej w Ewangelii. Schodząc z góry wchodzimy do Groty Kryształowej, gdzie jest grób Pana Jezusa, następnie Grota Wniebowzięcia Matki Bożej, a dalej scena Zmartwychwstania. Są też "schody pokutne", które trzeba przebyć na kolanach.

Odwiedzający sanktuarium w Licheniu udali się również do kaplicy Cudownego Źródełka. Wychodząc główną bramą, kierując się w stronę jeziora doszliśmy do kaplic znajdujących się blisko siebie. W jednej jest studnia z odkrytą przez księdza Makulskiego wodą, przy drugiej znajdują się krany do nabierania wody oraz mały betonowy basenik do umycia nóg.

Dzień pierwszy pielgrzymki zakończyła pyszna kolacja - przygotowane przez gospodarzy kiełbaski z grilla, której towarzyszył śpiew przy wtórze gitary. Przed zaśnięciem udaliśmy się o godzinie 21 do Bazyliki na Apel Jasnogórski, który zakończyła Procesja ze świecami. Pełni wrażeń poszliśmy spać około północy.

Drugi dzień pielgrzymki rozpoczęło pukanie do drzwi z wezwaniem Ave Maria i odzewem budzonych Gratia Plena.

Wcześnie rano pielgrzymi wzięli udział we wspólnej modlitwie porannej i śpiewaniu Jutrzni prowadzonymi przez Ojca Serafina i Asię.

Zaraz potem zjedliśmy śniadanie i wyruszyliśmy do Bazyliki na Mszę Świętą. Uczestnicząc w Eucharystii mogliśmy wsłuchać się w piękne brzmienie licheńskich organów ubogacone gościnnym śpiewem chóru z Rudy Śląskiej. Po jej zakończeniu mieliśmy czas na wspólne zdjęcie przed wejściem do Bazyliki oraz zwiedzenie wspaniałych ogrodów, dzwonnicy lub wieży widokowej, skąd roztacza się wspaniały widok na Licheń i okolicę.

Po wczesnym obiedzie wyruszyliśmy w stronę klasztoru franciszkańskiego w Kobylinie. Pomimo panującego upału i narastającego zmęczenia ze śpiewem pożegnaliśmy Matkę Boską Licheńską zatrzymując się jeszcze na krótko w lesie grąblińskim, gdzie według przekazów ustnych modlącemu się przy nim pasterzowi Mikołajowi Sikatce w 1850 roku kilka razy ukazała się Matka Boża, której ślady stóp odbite są w kamieniu. Wzięliśmy tam udział w Drodze Krzyżowej, do której rozważania przygotował i przedstawił Rafał. Z żalem wyruszyliśmy w dalszą drogę, a odwracając głowy mogliśmy jeszcze jakiś czas widzieć wieżę i kopułę Licheńskiej Bazyliki.

Około godziny 14 dotarliśmy do Kobylina, do Kościoła i Klasztoru pod wezwaniem Matki Bożej Przy Żłóbku. Gdzie czekali już na nas Postulanci Zakonu Franciszkańskiego. Wielu z nas miało okazję przypomnieć sobie znanych z naszej parafii Ojców Franciszkanów między innymi Ojca Dacjusza. Mogliśmy też zregenerować siły i zwiedzić gospodarstwo i ogród klasztorny. Po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy w dalszą drogę w kierunku Miejskiej Górki do Kościoła i Klasztoru pod wezwaniem Krzyża Świętego. Jest to najdalej na północ kraju wysunięty klasztor Prowincji Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny - Panewniki. W czasie II wojny światowej klasztor został wpierw miejscem internowania okolicznych księży, a następnie więzieniem politycznym (miejsce kaźni wielu więźniów). Od 1991 roku klasztor pełni rolę nowicjatu prowincji.

Ze wspaniałą architekturą i historią Kościoła i Klasztoru zapoznali nas przebywający tam zakonnicy. Następnie mieliśmy okazję wziąć udział w krótkim nabożeństwie w podziemiach klasztoru, a po jego zakończeniu przeszliśmy do ogrodu klasztornego, gdzie czekała nas jeszcze jedna niespodzianka. Kasia i Rafał poinformowali wszystkich o zaplanowanej na 23 czerwca uroczystości ślubnej w naszym Kościele na którą zostaliśmy zaproszeni. Odwzajemniliśmy się śpiewając "Życzymy, życzymy..." Z żalem pożegnaliśmy gościnnych Franciszkanów i wyruszyliśmy w drogę powrotną do Chorzowa. Mimo narastającego zmęczenia w jazdy wielu trwało na modlitwach, którym przewodził Ojciec Serafin. Mogliśmy także obejrzeć film o przeniesieniu cudownego obrazu Matki Bożej Licheńskie z Kościoła Świętej Doroty do Bazyliki Licheńskiej. Do Chorzowa powróciliśmy około godziny 24.